„W obronie Ireny Sendlerowej”

Ten, który wszystkim serce swe otwiera,

Francuzem jest, gdy Francja cierpi, Grekiem

Gdy naród grecki z głodu obumiera,

Ten jest z ojczyzny mojej. Jest człowiekiem.

                                                              Antoni Słonimski

 

Matka Dzieci Holokaustu – Historia Ireny Sendlerowej

Opr. Anna Mieszkowska , Wyd. Muza SA , Warszawa, 2004

Z wykształcenia była polonistką, mówiła pięknym językiem literackim, z zamiłowania działaczką społeczną w najszerszym i najpiękniejszym znaczeniu tego słowa.

Często mi mówiła:

Mój ojciec zmarł, gdy miałam siedem lat. Ale na zawsze zapamiętałam jego słowa, że ludzi dzieli się na dobrych i złych. Narodowość, rasa, religia nie mają znaczenia. Tylko to, jakim kto jest człowiekiem. Druga zasada, której uczono mnie od dziecka, to obowiązek podani ręki tonącemu,  każdemu, kto jest v potrzebie.

W 2003 r. mówiła:

Mam 93 lata,  (trzydzieści chorób i sześćdziesiąt  lat darowanego życia. Od ponad piętnastu lat poruszam się na wózku.

Jestem pacyfistką – Przeżyłam dwie wojny światowe, dwa powstania w Warszawie. Nigdy nie pogodzę się ze śmiercią niewinnych ludzi, a najbardziej żal mi dzieci. Bo dzieci są zawsze najtragiczniejszymi ofiarami wojen.

„Jednym z powodów, które skłoniły mnie do podzielenia się wspomnieniami

  • pisała już w 1981 – jest chęć przekazania młodemu pokoleniu Żydów rozsianych po całym świecie, że nie mają racji, uważając, że Żydzi polscy, męczeni w nie-ludzki sposób, byli bierni, że szli na śmierć nie w boju, lecz bezwolnie. To nie jest prawda! Nie macie racji, młodzi przyjaciele! Gdybyście widzieli młodzież żyjącą i pracującą w tamtym czasie, widzieli jej codzienne zmaganie się ze śmiercią, czyhającą za każdym rogiem domu i ulicy, jej postawy pełne godności, samozaparcia, i czyny każdego dnia, walkę o każdy kęs chleba, lek dla bliskich umierających, o strawę duchową w postaci dobrego uczynku lub zagłębianie się w książce, to zmienilibyście zdanie!

Zobaczylibyście wspaniałe dziewczęta i wspaniałych chłopców, z godnością znoszących wszystkie tortury i dramaty dnia codziennego w warszawskim

getcie. To nie jest prawda, że męczennicy getta ginęli bez walki! Ich walką był każdy      dzień, każda godzina, każda minuta trwania w tym piekle przez kilka lat.

A kiedy się ostatecznie przekonali, że nie ma już dla nich żadnego ratunku bohatersko chwycili za broń. Cały ten okres walki, najpierw niemilitarnej, potem i militarnej, był szeregiem aktów zbiorowej samoobrony biologicznej, w następstwie były to akty rozpaczy i akty honoru.

Trzeba pamiętać, wciąż to powtarzać, że ze wszystkich form działalności konspiracyjnej w Polsce w latach okupacji hitlerowskiej akcja pomocy Żydom należała do najtrudniejszych i najbardziej niebezpiecznych. Każdy odruch czynnego współczucia dla prześladowanych, od jesieni 1939 roku, był zagrożony karą śmierci. Śmierć groziła nie tylko za ukrywanie osób pochodzenia żydowskiego nie tylko za dostarczanie im „aryjskich” papierów. Za podanie szklanki wody lub kromki chleba Żydowi można było stracić życie.

„Wszyscy którzy znali Irenę Sendlerową, pozostawali pod urokiem jej osobowości –

połączenia intelektu z hartem ducha, siłą charakteru, wrażliwością na cudze cierpienie, bezprzykładną gotowością do ofiar. Cechy te zachowała do końca.

Córka pani Ireny wspomina, że w 1988 roku pojechała do Izraela i dotknęła drzewka! mamy w Alei Sprawiedliwych. – Mama przez lata nie mówiła mi o swojej działalności, ale tam na nazwisko Sendler otwierały się przede mną wszystkie drzwi. Dopiero wtedy zrozumiałam, co ona zrobiła.

*********

Bo trzeba to wyraźnie podkreślić: postawa Ireny Sendlerowej w okres okupacji jest nie tylko symbolem walki, odwagi, męstwa i współczucia, a jest także świadectwem tego, jak bardzo była w swoim wyborze osamotniona.

Irena Sendlerowa jest żywym pomnikiem historii, jest żywym pomnikiem pamięci. Trudnej pamięci. Trudnej dla jej pokolenia, ale i młodszych, którzy  uczą się z książek o prawdziwych zdarzeniach z jej życia.

W imieninową noc z 20 na 21 października 1943 roku, kiedy do jej mieszkania wkroczyło gestapo,   ważył się los trzydziestoletniej, niezwykle odważnej kobiety, która w myśl ojcowskiego przesłania – o podawaniu ręki potrzebującym – narażała własne życie i rodziny, nie myśląc o tym wcale!

W lipcu 2003 r., w Waszyngtonie, została laureatką Nagrody im. Jana Karskiego.

Uroczystość wręczenia tej nagrody zaplanowano na 23 października 2003  roku na Georgetown University w Waszyngtonie. Między innymi była na niej obecna Elżbieta Ficowska – najmłodsza z uratowanych dzieci, przewodnicząca Stowarzyszenia Dzieci Holocaustu w Polsce. Nagrodę dla Ireny Sendlerowej odebrała w towarzystwie pani prezydentowej Jolanty Kwaśniewskiej.

********

Irena Sendlerowa pisała:

Nigdy nie przywiązywałam wagi do spraw materialnych. W ludziach zawsze starałam się dostrzec wartości moralne. Oceniałam, jakim kto jest człowiekiem, a nie co posiada. Wiedziałam najlepiej z własnego doświadczenia, że w życiu można stracić wszystko. To, co najcenniejsze, każdy ma w sobie. W sercu. Zawsze wolałam dawać, niż dostawać. Czy jest coś piękniejszego niż radość w oczach obdarowanego?

Czy jest coś cenniejszego niż dar życia? –  Irena Sendlerowa, ratując w czasie II wojny światowej żydowskie dzieci, wygrała swoją prywatną, osobistą walkę ze złem, z okrucieństwem otaczającego świata. Stała się symbolem dobroci, miłości i tolerancji.

Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski osobiście udekorował Irenę Sendlerową najwyższym polskim odznaczeniem, Orderem Orła Białego.

********

Irena Sendlerowa dziękującym i wdzięcznym wciąż powtarzała, ze to nie jej zawdzięczają życie. Ale determinacji i odwadze własnych matek, ojców, babć i dziadków, którzy umieli się z nimi rozstać. Pokonać miłość zatrzymania – miłością oddania.

Medal Sprawiedliwej Wśród Narodów Świata przyznano Jej w 1965 r.

Swoje drzewko w Alei Sprawiedliwych Irena Sendelerowa mogła zasadzić  dopiero w 1983 roku, gdyż przez kilkanaście lat, mimo zaproszeń z Izraela, ( władze odmawiały wydania jej paszportu. Spotykała się wówczas uratowanymi przez siebie dziećmi, wtedy już matkami i babciami. Niemal wszyscy zajmowali odpowiedzialne stanowiska, byli profesorami, lekarzami adwokatami, artystami. Przyjmowali ją gorąco i serdecznie. Podobnie młodzież izraelska na licznych spotkaniach.

*********

Otrzymując nagrodę im. Jana Karskiego oświadczyła:

Chciałabym aby zachowała się pamięć o wielu szlachetnych ludziach, którzy narażając własne życie i swoich rodzin ratowali żydowskich braci, a o których nikt nie pamięta. Pamięć ta musi również obejmować obojętność wobec tragedii ginących, oraz obraz ludzkiej podłości i nienawiści, która kazała wydawać wrogom swoich sąsiadów, która kazała nawet mordować. Moim marzeniem jest, aby pamięć stała się ostrzeżeniem dla świata aby nigdy nie powtórzył się podobny obraz ludzkości.

Michał Głowiński – ur. w 1934 r, pisarz, eseista, wybitny krytyk i historyk literatury, profesor w Instytucie Badań Literackich PAN

Dzięki oddaniu i poświęceniu Ireny Sendlerowej, dzięki nadludzkiej odwadze i determinacji w dziele ratowania zagrożonych ludzi tak dzieci jak i dorosłych oraz dzięki mistrzowsko opanowanej sztuce konspiracji – udało się Jej i zorganizowanej przez nią siatce podobnych do niej wspaniałych bohaterskich kobiet – uchronić przed niechybną śmiercią wiele setek ludzi.

Jej czyn porównywalny jest z tym, co dla ratowania Żydów uczynili inni wielcy Sprawiedliwi jak Polak Henryk Sławik na Węgrzech i Szwed Raoul Wallenberg, konsul japoński w Kownie Sugihara i Oskar Schindler w Krakowie .

Prof. Głowiński pisze dalej:

Dzięki niej przeżyłem czas Zagłady. Ukryła mnie w sierocińcu u sióstr zakonnych w Turkowicach na wschodnich kresach Polski w styczniu 1943 r. po mojej, wraz z rodzicami, ucieczce z warszawskiego getta. Miałem wówczas 9 lat. A mojej matce załatwiła pracę w domu pewnej nauczycielki w podwarszawskim Otwocku.

Piotr (Zysman) Zettinger ( Szwecja)

Pani Irena zaopiekowała się mną po mojej ucieczce w ciemności kanałami z getta warszawskiego, gdy ktoś z bliskich przyprowadził mnie w nocy do Jej mieszkania. Miałem wtedy cztery lata. Nie byłem sam. Razem ze mną wyprowadzono dwuletnią kuzynkę. Pani Irena znalazła dla mnie miejsce, gdzie mogłem się schronić, czy raczej miejsca, bo musiałem je wielokrotnie zmieniać. Znam to z relacji innych osób, bo pani Irena sama o sobie nigdy nie lubi opowiadać. Robiła, jej zdaniem, przecież tylko to, co każdy przyzwoity człowiek powinien robić, nic więcej.

Elżbieta Ficowska ( Warszawa), 7 VIII 2003

Pani Irena ocaliła nie tylko nas, ale ocaliła także nasze dzieci i wnuki, i następne pokolenie. Ocaliła świat przed  nienawiścią i ksenofobia. Całe życie głosiła słowa prawdy, miłości i tolerancji dla drugiego człowieka.

Irena Sendlerowa dla mnie i dla wielu uratowanych żydowskich dzieci jest trzecią matka. Dobra, skromna, mądra, serdeczna, zawsze gotowa przygarnąć, ucieszyć naszym sukcesem, zmartwić niepowodzeniem. Do Ireny wpadamy  po radę w trudnych życiowych sytuacjach. Potrafi rozmawiać z młodymi ludźmi, zarazić ich swoim entuzjazmem, chęcią czynienia dobra i naprawiania świata.

Jan Paweł II ( Watykan), 25 X 2003

Ratowała Pani wiele dzieci od zagłady i spieszyła z pomocą humanitarna bliźnim, potrzebującym wsparcia duchowego i materialnego. Po wojnie współtworzyła Pani domy opieki dla dzieci i starców. Niech Pan Bóg wynagrodzi  Pani te czyny dobroci dla drugich.

Szewach Weiss – ambasador Izraela w Polsce, 5 XI 2003

Przyjechałam do Polskie również po to, żeby spotkać wspaniałą Wisławę Szymborską, drogiego Czesława Miłosza, być blisko Władysława Bartoszewskiego i Ireny Sendlerowej, która z takim oddaniem ratowała żydowskie dzieci.

Irena Sendlerowa, 10 XI 2003

Dziękując prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu za najwyższe polskie odznaczenie Order Orła Białego:

Każde uratowane przy moim udziel dziecko żydowskie jest usprawiedliwieniem mojego istnienia na tej ziemi, nie tytułem do chwały. Pragnę zadedykować to wysokie odznaczenie  wszystkim moim ofiarnym współpracownikom, bez których nic bym   nie zrobiła, ludziom, których w większości już nie ma wśród żywych ( żyła bardzo długo- 98 lat)

10 III 2002 r. utworzono w Stanach Zjednoczonych dla stanów Kansas i Missouri święto Ireny Sendler!

Na początku 2018 roku w małej wsi pod Wadowicami, w Izdebniku, odbyły się wybory patrona szkoły podstawowej.

Irena Sendlerowa i Oskar Schindler – ocena postaci historycznych ( 2017, Kraków).

Uwagi o książce „Sendlerowa w ukryciu” Anny Bikont

Galeria